18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

VI Powiatowy Konkurs Potraw Regionalnych za nami. W Goczałkowicach królowała kuchnia śląska

Karol Świerkot
Smacznie i tradycyjnie, tak gotują gospodynie z kół gospodyń wiejskich. Któż lepiej niż one potrafi przygotować specjały lokalnej kuchni śląskiej?

Były zarówno tradycyjne rolady z kluskami i modrą kapustą, jak również kaczka faszerowna, pieczeń wieprzowa nadziewana morelami, czy gulasz wieprzowy. Wszystko, czego na tradycyjnym pszczyńskim weselu nie może zabraknąć, zaprezentowały we wtorek w Goczałkowicach-Zdroju koła gospodyń wiejskich z naszego powiatu podczas VI Powiatowego Konkursu Potraw Regionalnych. Nie zabrakło także rosołu czy barszczu. A na słodko oczywiście m.in. pszczyńska kopa oraz szpajza.

W tym roku tematem przewodnim konkursu było właśnie pszczyńskie wesele. Jak je obchodzono sto lat temu, a jak robi się to dzisiaj, zademonstrował w Goczałkowicach zespół Górnoślązacy.

Zdrowa rywalizacja
W konkursie wzięło udział 12 kół gospodyń wiejskich z powiatu pszczyńskiego. W tym roku wystartowały gospodynie z Frydku, Kobielic, Goczałkowic, Radostowic, Studzionki, Kobióra, Wisły Wielkiej i Wisły Małej, Brzeźc, Gilowic, Pielgrzymowic, Krzyżowic. - Każego roku koła się zmieniają, bo w samej Pszczynie jest ich kilkanaście, więc jest rotacja - mówi Hildegarda Wojtala, z KGW z Jankowic, które w tym roku w konkursie nie brało udziału. I pomimo że jest to konkurs, nie ma tutaj przegranych.

- Tutaj bardziej chodzi o podtrzymanie tradycji niż rywalizację. Każe koło pokazuje to, co potrafi gotować najlepiej - dodaje.
Jednak, aby potrawy się nie dublowały, gospodynie przed zawodami uzgadniają, które koło będzie gotować jakie potrawy. Dlatego mogliśmy spróbować zarówno weselnych dań obiadowych, jak również śniadania i wieczerzy.

Podium i wyróżnienia
W tym roku Jury przyznało cztery wyróżnienia oraz dwa trzecie miejsca, dwa drugie oraz dwa pierwsze. Na najwyższym stponiu podium stanęły gospodynie z Frydka oraz z Kobielic. - Cieszymy się, z tego pierwszego miejsca, tym bardziej że udało nam się wygrać po raz pierwszy - mówi Elżbieta Pieczka z KGW w Kobielicach.
Co zrobiło takie duże wrażenie na jury? - Miałyśmy przygotowaną roladę z kluskami białymi i czarnymi, modrą kapustą, surówkę z kiszonej kapusty, buraczki i na deser szpajzę: orzechową i cytrynową - wymienia. Drugie miejsce zajęły Koła Gospodyń Wiejskich z Goczałkowic- Zdroju i Studzionki, trzecie miejsce zajęły gospodynie z kół z Brzeźc i Pielgrzymowic.

Słowo od Jury
- Wszystkie dania bły wyśmienite, świetnie przygotowane, podane naprawdę wybornie - mówi Paweł Sadza, starosta pszczyński i przewodniczący jury.

Amatorski Teatr Związku Górnośląskiego koło Suszec przedstawił z lekkim przymrużeniem oka podczas konkursu, jak wesela wyglądały dawniej, a jak teraz. Począwszy od poznania się młodych, poprzez przygotowania do ceremonii ślubu po wesele. I tak dawniej odbywały się wykupiny, podczas których pan młody pannę od teściów musiał wykupić. Współcześnie ukazane zostały zmówiny, czyli podział między swatami kosztów za weselisko. Dzisiaj trudno szukać także tradycyjnych oczepin, które dawniej były zamianą u panny młodej dziewczęcego wianuszka, na kobiecy czepiec. Dzisiaj o północy na weselu raczej mamy do czynienia z odczepinami, czyli zerwaniem welonu z głowy manny młodej i muchy pana młodego.

Polacy smakoszami czekolady

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie