Św. Barbara kocha górników, lubi producentów fajerwerków, szanuje dzwonników

Jolanta Pierończyk
Jolanta Pierończyk
Kadr z włoskiego dramatu pt. "Święta Barbara" (2012). W roli tytułowej Vanessa Hessler
Kadr z włoskiego dramatu pt. "Święta Barbara" (2012). W roli tytułowej Vanessa Hessler
Udostępnij:
4 grudnia swoje imieniny świętuje ponad pół miliona Polek. Barbara to szóste pod względem popularności imię w Polsce. Jest patronką górników i hutników, ale też rybaków i marynarzy oraz współpatronką archidiecezji katowickiej. W niedzielę uroczystości odpustowe odbędą się w ponad 100 parafiach w kraju.

A to Basia-Barbóreczka, górnicza córeczka takie serce dobre ma! O każdego zawsze dba - śpiewają przedszkolaki, zwłaszcza na Śląsku, gdzie obchody Dnia Górnika niezmiennie stanowią jeden z ważnych punktów w kalendarzu przedszkolnych uroczystości.

Bo choć św. Barbara ma pod opieką różnych ludzi ciężkiej i niebezpiecznej pracy, jak górnicy, hutnicy, żołnierze, rybacy czy marynarze, a także kamieniarze to na Śląsku kojarzy się przede wszystkim, a właściwie tylko z górnictwem. Chyba nie ma kościoła, w którym w okolicy 4 grudnia nie byłoby mszy ku czci św. Barbary w intencji górników.

Ale pewnie nawet oni niewiele wiedzą o swojej patronce. Może też nie zdają sobie sprawy z tego, że w Kościele katolickim jest aż dziesięć męczennic o imieniu Barbara uznanych za święte. Aż osiem z nich to męczennice koreańskie z XVIII i XIX wieku, jedna chińska, która zmarła w 1900 r., przeżywszy 51 lat. Natomiast ludźmi ciężkiej pracy opiekuje się św. Barbara z Nikomedii, żyjąca w III wieku, która zginęła na samym początku IV w., ok. 4 grudnia 305 r., ścięta mieczem.

Bito ją, a rany nacierano tłuczonymi skorupami

Jej największym prześladowcą był ... jej własny ojciec Dioskuros, bogaty kupiec. Poganin. Barbara urodziła się bowiem w pogańskiej rodzinie z Heliopolis, miasta starożytnego Egiptu, i pewnie zostałaby poganką, gdyby - jak głosi jedna z legend - nie została wysłana na nauki do Nikomedii, starożytnego miasta hellenistycznego w Azji Mniejszej. Tam właśnie zetknęła się z chrześcijaństwem i przyjęła wiarę chrześcijańską. Kiedy dowiedział sie o tym ojciec, próbował zmusić ją do odejścia od chrześcijan, a kiedy to nie poskutkowało, sam doniósł na nią do władz prześladujących wówczas chrześcijan. Dziewczyna została uwięziona w wieży.

Bito ją, a rany nacierano tłuczonymi skorupami, później - gdy Barbara nie chciała się poddać i nie wyrzekła się wiary - rozdzierano jej ciało hakami, przypalano boki rozżarzonym żelazem i miażdżono głowę młotami. Wreszcie obcięto piersi jej oraz Julianie, która odważyła się współczuć Barbarze i obie wodzono po mieście na pohańbienie. Potem obie skazano na ścięcie, wyrok zaś na Barbarze wykonał sam okrutny ojciec

. Taki opis męczeństwa św. Barbary znajdujemy w „Wielkiej księdze świętych”.

Ponoć przed śmiercią objawił się jej anioł z kielichem i hostią. Tak mówi legenda.

Barbara została ścięta mieczem prawdopodobnie około roku 305 w Nikomedii lub Heliopolis, podczas prześladowań za panowania cesarza Galeriusza. Legenda głosi, że kiedy Dioskuros wykonał na córce ten okrutny wyrok, padł rażony piorunem.

Zaczęli ją czcić jako patronkę spraw szczególnie trudnych

Historia młodej męczennicy szybko obiegła cały chrześcijański świat, który zaczął w niej czcić patronkę spraw szczególnie trudnych, zwłaszcza tych związanych z zagrożeniem życia. Do dziś uchodzi za patronkę dobrej śmierci. I o to modlą się odmawiający litanię do św. Barbary, prosząc m.in. aby im bez sakramentów świętych schodzić z tego świata nie dopuściła; aby im ulżenie chorób i cierpliwość w nich uprosiła; aby im zjednała łaskę ostateczną; aby się za nimi przyczyniła na sądzie Boskim, itd.

W VI wieku cesarz Justynian sprowadził relikwie świętej Barbary do Konstantynopola, w 1108 r. umieszczono je w Kijowie, gdzie znajdują się do dziś. W Polsce jest relikwia czaszki św. Barbary. Do 1242 r. była w posiadaniu książąt pomorskich, którym skradli ją Krzyżacy i umieścili w kaplicy na zamku w Starogrodzie, a podczas wojny trzynastoletniej ukryli na zamku w Malborku.

Kiedy król Kazimierz Jagiellończyk zajął zamek, relikwię oddał do klasztoru w Czerwińsku nad Wisłą. Obecnie herma św. Barbary (gotycki relikwiarz z roku 1514 w kształcie pełnoplastycznej figury przedstawiającej świętą Barbarę) jest przechowywany w Muzeum Diecezjalnym w Płocku.

Wielkim orędownikiem św. Barbary był papież św. Grzegorz, znanym jej admiratorem był św. Stanisław Kostka. Właśnie do niej żarliwie się modlił, gdy jako piętnastolatek zapadł na zdrowiu, bał się, że umrze i prosił o sprowadzenie księdza. Nikt jednak nie brał jego próśb na poważnie, wtedy miał widzenie, w którym właśnie św. Barbara przyniosła mu hostię do jego pokoju.

Kult św. Barbary na Śląsku związany jest z rozwojem przemysłu wydobywczego od połowy XIX wieku. Nadano jej tutaj status wyjątkowej towarzyszki życia codziennego. Wtedy to zaczęto ją uważać za wybawicielkę od nagłej śmierci oraz za patronkę górników.

Na kopalniach zaczęły pojawiać się figury św. Barbary, a górnicy przed zjazdem kłaniają się jej i proszą o opiekę i spokojną szychtę.

Górnicza modlitwa do św. Barbary brzmi tak: „Patronko górników, męczennico święta,/ dzisiaj modlitwą hołd składamy Ci. / O tych, co proszą o pomoc, pamiętaj,/ Święta Barbaro dopomóż im./ Dopomóż tym, co odeszli w ciemność, / co już na szychcie w niebie są dziś. / Ochraniaj tych, co fedrują pod ziemią, / z czarnej głębiny pozwól im wyjść.”

Gałązki św. Barbary zrywano nocą z zamkniętymi oczami

Jej imieniem nazwano gorczycznik pospolity (po łacinie Barbarea vulgaris) potocznie zwany „barbarką” lub „zielem św. Barbary” o jadalnych liściach jako dzika sałata, ale też służących jako okład na rany.

Prócz ziela są też gałązki św. Barbary. To tradycja sięgająca początku XIX w. w Westfalii, Bawarii i Tyrolu. Gałązkami św. Barbary były gałązki wiśni lub forsycji ścięte 4 grudnia.

W Dolnej Austrii wierzono, że gałązki św. Barbary trzeba zrywać wieczorem, idąc do ogrodu w samej koszuli z zamkniętymi oczami.

Tak czy inaczej ścięte gałązki wiśni lub forsycji należy włożyć do wazonu. Ponoć pierwszą noc mają spędzić zanurzone w ciepłej wodzie, a potem należy zmieniać wodę co trzy dni. Efektem tych zabiegów mają być kwiaty, które na gałązkach powinny się pojawić na Boże Narodzenie.

W wielu miejscach wierzono, że jeśli gałązki św. Barbary rzeczywiście zakwitną w tym czasie, znak to rychłego wesela w takim domu. Dziewczęta nawet wieszały na nich karteczki z imionami miłych sercu chłopców. Narzeczonym miał być ten, którego imię wisiało na gałązce, gdzie pojawił się pierwszy kwiat.

Mówiono też, że te kwiaty u początku kalendarzowej zimy symbolizują nowe życie i nadprzyrodzone narodziny Jezusa

W ludowej tradycji traktowano je także jako gałązki życia, a ich kwiaty - jako zwiastuny obfitych plonów.

W Nadrenii święta Barbara często przychodzi do dzieci wraz ze świętym Mikołajem. Maluchy stawiają wyczyszczone buty na parapetach okiennych, a następnego dnia sprawdzają, czy Barbara o nich nie zapomniała i w wypucowanych butach zostawiła prezenty.

Św. Barbara pojawia się także w przysłowiach. Najbardziej znane to: „Barbara po wodzie - Boże Narodzenie po lodzie” (i odwrotnie), choć ponoć rzadko się sprawdza. Prowadzono skrupulatne zapiski przez dwanaście lat i okazało się, że tylko cztery lata były takie, jak w tym powiedzeniu.

Dlaczego górnicy akurat ją sobie upatrzyli na patronkę

Mówi się też: „Barbara święta o górnikach pamięta”. Ale dlaczego akurat górnicy upatrzyli sobie na patronkę tę delikatną dziewczynę z bogatego domu?

Ponoć - ze względu na siłę, jaką wykazała się, kiedy ojciec kazał jej wyrzec się nowej wiary. Legenda głosi bowiem, że pozostała nieugięta nawet w obliczu zagrożenia śmiercią.

Ale jest też legenda, wedle której św. Barbara miała bezpośredni kontakt z górnikami. Otóż, kiedy próbowała uciec przed ojcem, znalazła schronienie w kamieniołomach, gdzie właśnie spotkała górników i pielęgnowała ich w chorobie oraz wspierała w chwili śmierci.

Barbara jest bardzo lubianą świętą. Wspomniana na początku długa lista środowisk, którym patronuje nie jest pełna. Trzeba do niej dopisać jeszcze architektów, cieśli, dzwonników, kowali, ludwisarzy, murarzy, szczotkarzy, tkaczy, a także ... wytwórców sztucznych ogni.

Barbara jest ponadto patronką archidiecezji katowickiej, Edessy, Kairu, Knurowa, Libiąża, Starachowic...

Warto przypomnieć, że w 2009 r. w Strumieniu powstało pierwsze na Śląsku sanktuarium św. Barbary. W niedzielę o jedenastej odprawiona tam zostanie uroczysta suma odpustowa z udziałem Bractwa św. Barbary w strojach (założonego w 1995 r. na 500-lecie parafii).

Odpusty tego dnia odbędą się w ponad stu kościołach pod tym samym wezwaniem w całej Polsce, a na Górnym Śląsku - w około dziesięciu. Jednym z nich jest kościół św. Barbary przy kopalni KWK Piast znanej z najdłuższego podziemnego strajku górników w stanie wojennym (w tym roku przypada 40. rocznica tego wydarzenia, natomiast parafia została erygowana 13 stycznia 1985 r., czyli nieco ponad trzy lata po strajku).

Dodajmy i to, że św. Barbara jest jedną z Czternastu Świętych Wspomożycieli (to jest grono świętych, których stawiennictwo u Boga Kościół katolicki uznał za wyjątkowo skuteczne; w tym gronie jest też np. św. Krzysztof).

Od Barbary Radziwiłłówny do Basi Wołodyjowskiej

Barbara jest bardzo popularnym imieniem. Obecnie w Polsce mieszka 504 930 pań o tym imieniu. Jak podaje resort cyfryzacji, pod względem popularności Barbara ustępuje jedynie Annie (1 063 017 osób), Marii (625 353), Katarzynie (609 363), Małgorzacie (586 619) i Agnieszce (556 619). Tuż za Barbarami, jak dodano, plasują się Ewy (488 429), Krystyny (451 241), Elżbiety (438 050) i Magdaleny (433 736).

Nie wiemy, na jaki okres przypada szczyt popularności imienia Barbara w Polsce, natomiast we Francji jego popularność zaczęła się w latach 50. XX wieku, a apogeum osiągnęła około roku 1970 (ok. 1500 małych Francuzek dostało wtedy na imię Barbara), zaraz potem był spadek, ale do 1990 r. ta popularność utrzymywała się na poziomie ok. 500 nowych Barbar rocznie. W XXI w. co roku to imię dostaje około 50-100 dziewczynek.

W Polsce Barbara ma się znacznie lepiej. Choć zajmuje odległe miejsce w rankingach XXI wieku, to jednak ciągle wielu rodziców wybiera to imię dla swoich córek.

W 2017 r. w całej Polsce otrzymały je 1694 dziewczynki (35. miejsce pod względem popularności), w 2018 - 1721 (33.miejsce), w 2019 - 1535 (36.miejsce), w 2020 - 1353 (38.miejsce).

Najbardziej znane Barbary to m.in. Barbara Radziwiłłówna, ukochana żona Zygmunta Augusta; Barbara Krafftówna, Barbara Brylska, Barbara Bursztynowicz, a z postaci literackich - Basia Wołodyjowska czy Barbara Niechcic z „Nocy i dni”.

Co ciekawe, Barbara brzmi tak samo w wielu językach europejskich, z wyjątkiem czeskiego i słowackiego, gdzie jest Barbora (byc może stąd Barbórka na Śląsku, który przecież swego czasu był pod rządami Czech).

W polskich źródłach to imię pojawiło się ok. XIV wieku. Tradycja obchodzenia Barbórki w Polsce sięga roku 1354.

Mocna pozycja kobiet w polskim świecie naukowców i inżynierów.

Wideo

Materiał oryginalny: Św. Barbara kocha górników, lubi producentów fajerwerków, szanuje dzwonników - Tychy Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie