Pszczyna: system ostrzegania SMS nie działa? Przed burzą nikt nas nie ostrzegł

Aleksandra Smolak
Pszczyna: system ostrzegania SMS w ubiegły piątek nie zadziałał. W piątek przez powiat pszczyński przeszła burza. Pod względem intensywności była druga w tym roku

Pszczyna: system ostrzegania SMSnie działa?

Tydzień temu około godz. 17 w naszej redakcji rozdzwoniły się telefony. – Przez Pszczynę znów przechodzi nawałnica- informował jeden z czytelników. Faktycznie, burza była bardzo intensywna. Jak podaje goczałkowicka stacja meto, była to druga burza pod względem intensywności w tym roku. Co prawda nie wyrządziła tyle szkód co ta lipcowa, ale było co sprzątać.

Szczególnie w Goczałkowicach, bo tu od rana mieszkańcy gminy przygotowywali na swoich posesjach ozdoby na niedzielne dożynki gminno-powiatowe. – Nie dostaliśmy smsa. Nikt nas nie ostrzegł, że będzie taka burza. Dlaczego system nie zadziałał?– pytał pan Adam, mieszkaniec Goczałokowic. Pytał dlatego, że jego dożynkowe ozdoby zniszczył deszcz i grad. Gdybym wiedział, ze zdobieniem posesji poczekałby do soboty.

Zdzisław Grygier z Centrum Zarządzania Kryzysowego w Pszczynie przyznaje, że mieszkańcy gminy smsa nie otrzymali, ponieważ powiadomienie o zagrożeniu w ogóle w piątek z centrum nie wyszło. – Rano nic nie wskazywało, że nad naszym powiatem przejdzie tak intensywna burza. Jak co dzień do centrum dotarła informacja, że możliwe są opady, ale w całym województwie śląskim. Dlatego wiadomość nie została wysłana – przyznaje Grygier.

Decyzja o wysłaniu ostrzegawczego smsa jest trudna tak samo, jak prognozowanie pogody. – Kiedy ludzie smsy dostają zbyt często, a te się nie sprawdzają, zaczynają je ignorować. A kiedy ich nie otrzymują okazuje się, że przywiązali się już do nich- wyjaśnia Grygier.

Narzekań o niesprawnym systemie ostrzegawczym jest wiele, a jednak ludzie cały czas do systemu się dopisują. Przed lipcową nawałnicą z systemu korzystały 1762 osoby. Dziś aktywnych użytkowników jest 3353 . Liczba użytkowników serwisu cały czas rośnie, choć jak udało się nam dowiedzieć, są i tacy, którzy z sytemu się wypisują.

Piątkowa burza trwała zaledwie 20 minut. Grad uszkodził ozdoby dożynkowe, a intensywny deszcze zatkał przydrożne studzienki kanalizacyjne i rowy. Ulica Główna w Goczałkowicach była całkowicie zalana i nieprzejezdna. Podobnie jak ul. Brzechwy w Pszczynie.

Jak twierdzą pracownicy goczałkowickiej stacji meteo, nic w tym dziwnego, bo podczas burzy spadło 40 litrów wody na mkw. Woda dała się szczególnie odczuć pracownikom wesołego miasteczka, które po burzy stało w wodzie. – Rozkładamy się właśnie na niedzielne dożynki . Padało tylko przez chwilę, a wody jest po kolana – mówili. Pole przy goczałkowickiej zaporze okazało się na szczęście chłonną gąbką. Długo w wodzie nie stała również ulica Główna.

Po godzinie po burzy nie było tu śladu a rowy były znów puste. – Przed godziną musiałem zawracać, bo ta ulica była zamknięta. Teraz po wodzie nie ma tu śladu – zachwala jeden z kierowców. Dzięki drożnym rowom na ul. Głównej w Goczałkowicach udało się uratować znaczną część przygotowanych na dożynki ozdób.

Dopłaty do cen energii

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie