Niezwykłe znalezisko pod kościołem Wszystkich Świętych w Pszczynie. Zobaczcie zdjęcia

Jolanta Pierończyk
Jolanta Pierończyk
Kościół Wszystkich Świętych w Pszczynie
Kościół Wszystkich Świętych w Pszczynie Parafia Wszystkich Świętych w Pszczynie
Niezwykłe znalezisko pod kościołem Wszystkich Świętych w Pszczynie: późnośredniowieczne cmentarzysko z archaicznymi cechami pochówków oraz osada z przełomu XII i XIII wieku. Archeolog, dr Wojciech Głowa, nie ma wątpliwości, że wartość tego odkrycia jest ogromna. A to jeszcze nie koniec. Eksploracja kościelnych podziemi będzie miała kontynuację.

- To jest znalezisko, które w skali 1 do 10 oceniam na 10 – mówi bez wahania archeolog, dr Wojciech Głowa.
- Na dziesięć i pół – dodaje architekt Barbara Zin.

Chodzi o odkrycie pod kościołem Wszystkich Świętych w Pszczynie 21 grobów z kompletnymi szkieletami. Najbardziej zaskakujące dla archeologa było znalezienie trzymających się za ręce szkieletów matki i dziecka.

To nie jest niemowlę. W sytuacji, gdy zmarłe dziecko nie było niemowlęciem wkładano je do jednej trumny, a zmarłą matkę do drugiej i obie trumny umieszczano w jednej jamie grobowej. Tu mamy jedną dużą jamę grobową, w której ktoś (nie sądzę, by to był grabarz, który na pewno by się tym nie przejmował) ułożył niezwykle starannie ciała matki i dziecka w ten sposób, że dziecko trzymało matkę za rękę. To pewnie zrobił ktoś z rodziny. Takiego przypadku traktowania zwłok do tej pory nie spotkaliśmy. To jest coś niezwykłego

– mówił dr Wojciech Głowa.

Nie ma wątpliwości, że byli to zwykli pszczynianie. - Z czasów wczesnego Łokietka, jeszcze przed koronacją [koronacja w 1320 r. - red.] - mówi archeolog.

Te 21 dobrze zachowanych grobów znaleziono na niewielkiej powierzchni ok. 30 m kw.

- Nad nimi była warstwa cmentarna, która powstała w wyniku wielokrotnego przekopywania cmentarza. Im wyżej te warstwy narastały, tym kolejne wkopy nie sięgały tak głęboko. Groby z pierwszej serii nie zostały naruszone - tłumaczy archeolog.

Wszystkie ciała były ułożone zgodnie z obowiązującą wówczas regułą.

- Położone zostały na plecach, wyprostowane, z głową po stronie zachodniej, czyli patrzą na wschód, skąd kiedyś ma nadejść Chrystus. To była podstawowa reguła w chrześcijańskim obrządku pogrzebowym. Natomiast dla nas zaskoczeniem jest, że nie ma trumien ani śladów zawijania ciała w całuny. W średniowiecznej Europie po śmierci przysługiwała oblucja i zawinięcie ciała w całun, jakieś prześcieradło, płótno. Bogatsze rodziny dodawały jeszcze trumnę. A tu obserwujemy całkiem odmienny obrządek. Tu ciała były układane w grobach bez żadnej osłony, ale z ogromną starannością. Myślę, że to lokalne cechy obrządku pogrzebowego - mówi dr Głowa.

Jedna ręka zmarłych była ułożona na piersi lub miednicy, druga pozostała wyprostowana. Żaden ze szkieletów nie ma rąk skrzyżowanych na piersiach.

- Ułożenie rąk na prosto było typowe dla XI czy XII wieku. Mamy tu zatem do czynienia z archaicznym sposobem ułożenia zwłok jak na czas, na który datujemy to znalezisko, czyli przełom XIII i XIV wieku - mówi archeolog.

Te 21 szkieletów to szczątki zarówno kobiet, jak mężczyzn oraz dzieci od zupełnie maleńkich do starszych. Nie było zatem wydzielonych cmentarzy dziecięcych.

- Materiał ossologiczny będzie badany na Uniwersytecie Jagiellońskim, w Zakładzie Antropologii prof. Henryka Głąba - powiedział dr Głowa.
Prócz cmentarza, pod kościołem Wszystkich Świętych w Pszczynie, archeolodzy natrafili też na ślady osady, a ściślej mówiąc, jej część gospodarczą czy przemysłową.

Nie natrafiliśmy na zabudowania mieszkalne, natomiast odkryliśmy szereg obiektów gospodarczych, jak np. co najmniej dwa piece do wytopu żelaza. Jeden jest całkiem dobrze zachowany, drugi przecięły mury krypty. Do tego wiele różnych jam, słupów... Liczymy, że odkrycie sąsiedniego pomieszczenia, pod kryptą spowiedników, powie nam coś więcej

- mówi dr Wojciech Głowa.

Dotychczasowa eksploracja podziemi kościelnych wskazuje jednak jednoznacznie, że pierwszy kościół znajdował się w dokładnie tym samym miejscu, co obecny i był murowany, w stylu gotyckim.

Dr Barbara Zin, architekt, nie ma wątpliwości, że odkrycie cmentarzyska i osady ma ogromną wartość nie tylko w skali krajowej, ale i światowej. Ona jako architekt będzie pracować nad przygotowaniem krypty i kościoła pod kątem turystyki, która z pewnością się rozwinie, jeśli znaleziska pszczyńskie będą gotowe do wyeksponowania.

Proboszcz, ks. Damian Gatnar, nie ukrywa, że stoi przed nim wielkie wyzwanie, ale cieszy się, że padło na niego. Wie jednak, że parafia sama nie jest w stanie unieść ciężaru takiego przedsięwzięcia i będzie musiał pozyskać odpowiednie fundusze.

Na razie, już wkrótce, do podziemi kościoła Wszystkich Świętych w Pszczynie powrócą archeolodzy. Zaczną się prace pod posadzką krypty spowiedników.

Tokio Raport - rozmowa z Karoliną Pęk

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie