Łukasz Piszczek - Z Goczałkowic-Zdroju do Borussii Dortmund. Jak się spisze na Euro 2012?

KS
Występy w kadrze biało-czerwonych Łukasz Piszczek ma już na koncie
Występy w kadrze biało-czerwonych Łukasz Piszczek ma już na koncie Janusz Wójtowicz
Pierwsze piłkarskie kroki stawiał z kolegami na boisku obok Szkoły Podstawowej w Goczałkowicach Zdroju, obok którego mieszkał. Dzisiaj jest filarem obrony Borussii Dortmund, aktualnego mistrza Niemiec, a 2 maja dostał też od polskiego selekcjonera Franciszka Smudy powołanie do szerokiej kadry reprezentacji Polski na Euro 2012. Jednak jak podkreślają jego koledzy, Łukasz Piszczek dalej jest tym chłopakiem, którego znali, kiedy jeszcze trenował w LKS-ie Goczałkowice. Bo to tu w 1996 roku rozpoczął grę w trampkarzach młodszych, jeszcze jako napastnik.

- Wcześniej można go było spotkać przy szkole. Po lekcjach praktycznie grał tam do wieczora - wspomina Tadeusz Przybyła, gospodarz klubu LKS Goczałkowice Zdrój.

- Kiedy przychodziło lato i wakacje, już o 9 rano zbieraliśmy się na boisku. Czasem chłopaków się nazbierało na 3-4 drużyny - opowiada Paweł Kanik, rówieśnik i sąsiad Łukasza Piszczka. - Z resztą do dzisiaj tak zostało, że ciągle ktoś tutaj gra, chociaż rzadziej - dodaje.

- To były jeszcze te roczniki, co na boisku przebywały całymi dniami - mówi Monika Młodzik, nauczycielka wychowania fizycznego i wychowawczyni Łukasza. A jak go wspomina jako ucznia i wychowanka? - Chciałabym dzisiaj mieć chociaż jednego takiego ucznia. On zawsze był uśmiechnięty, a do tego kulturalny.

I pomimo że Łukasz do prymusów nie należał, nigdy nie miał też problemów z nauką - Wiadomo, że ta piłka była dla niego najważniejsza, ale nie było też sytuacji, żeby musiał coś zdawać, czy poprawiać - opowiada nauczycielka.

To co dzisiaj możemy usłyszeć na temat obrońcy Borussii to zgodne opinie, że pomimo sukcesu sodówka do głowy mu nie uderzyła. - Nie pokazuje że jest gwiazdą, ostatnio rozegrał mecz z dzieciakami, na tym samym boisku szkolnym. To było dla nich niesamowite przeżycie - mówi Paweł Kanik.
- Jak wraca do Gocząłkowic to zajrzy też na mecz LKS-su - mówi Przybyła. - Nie zapomina o nas. To jest ważne.

Monika Młodzik nie tylko dobrze wspomina swego wychowanka, ale też jest jego fanką. - Sama zasiadam przed telewizorem, kiedy gra Borussia, i oglądam jak tam biega za tą piłką. Zawsze był dobrze wysportowany i wszechstronny, to dzisiaj procentuje. - mówi. - Jestem pewna, że jeszcze dużo osiągnie.

A my liczymy na Łukasza podczas Euro.

UEFA przygotowała ściągę dla komentatorów

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie