Bolko von Hochberg: Słuchałem tego nagrania na okrągło. To była ulubiona piosenka mojego ojca

Jolanta Pierończyk
Jolanta Pierończyk
Spotkanie ze współautorem książki, Mateuszem Mykytyszynem
Spotkanie ze współautorem książki, Mateuszem Mykytyszynem Jolanta Pierończyk
Wspomnienia śląskiego księcia. Bolko von Hochberg zostawił nam prawdę o swojej rodzinie w książce, której premiera w Książu odbyła się 28 czerwca 2022, a pszczyńska - 10 września 2022. O książce opowiadał współautor, Mateusz Mykytyszyn, prezes Fundacji Księżnej Daisy w Książu.

"Ojciec przychodził mi na myśl przez wiele lat, gdy słyszałem piosenkę "Cheek to cheek" (...). W czasie wojny, gdy mieszkaliśmy w Schraiberhau (Szklarskiej Porębie), słuchałem tego nagrania na okrągło. Płyta z piosenką była w zbiorze, który odziedziczyłem po tacie. Niania wspominała, że bardzo lubił amerykańską, współczesną mu muzyką. Gramofon i wszystkie płyty ojca musiałem zostawić w Schraiberhau, kiedy nadchodzili Rosjanie".
"Rodzice Frau Stempowskiej zapewniali ją, że mój tato był najbardziej czarującym i najmądrzejszym ze wszystkich trzech braci".
"Ponoć wśród pracowników zamku uchodził (...) za najbardziej odpowiednią osobę do zarządzania majątkiem".

A mama?
"Była zimna i zdystansowana (...) Wiedziała dokładnie, kim jest i z jakiej sfery się wywodzi. Nie czuła się dobrze wśród tzw. pospolitych ludzi. Jej rodzina była podobna".

"Cieszę się, że oba zamki są zadbane, a polscy oficjele są dla mnie serdeczni. Z wieloma z nich mam lepsze relacje niż z moimi licznymi kuzynami. Miałem w Polsce tylko wspaniałe doświadczenia i nigdy nie rozpocząłbym żadnej batalii prawnej przeciwko temu krajowi".

"Lexel autentycznie wolał Polaków od Niemców. Uważał, że są bardziej na luzie i eleganccy, a Prusacy sztywni i nudni. Polacy byli dla niego po prostu bardziej interesujący jako ludzie"

To cytaty z książki pt. "Wspomnienia śląskiego księcia", którą wspólnie z Bolkiem von Hochberg, szóstym księciem von Pless, napisał Mateusz Mykytyszyn, prezes Fundacji Księżnej Daisy w Książu.

Ojciec to oczywiście Bolko graf von Hochberg zmarły 22 czerwca 1936 r. w wieku 26 lat. Jego syn miał wówczas nieco ponad 2 miesiące, ale ojciec nie miał czasu się nim nacieszyć, ponieważ 22 marca 1936 r., prosto z lotniska w Gliwicach, kiedy wracał do Pszczyny, zabrało go gestapo. Syn urodził się 3 kwietnia, w Monachium. Ojca wypuszczono 20 kwietnia, ale był mocno schorowany i cały czas przebywał na zamku w Pszczynie.

Mama to Klotylda de Silva y Gonzalez de Candamo, hiszpańska arystokratka, wspomniany Lexel to Aleksander von Hochberg, starszy brat zmarłego ojca współautora książki.

Tak Bolko von Hochberg opowiada on o wszystkich członkach swojej rodziny, zarówno ze strony ojca, jak i matki. Tak opowiada też o okolicznościach swojego pierwszego przyjazdu do Polski i do przedwojennych włości swoich przodków, po których ten pierwszy raz przeszedł jako zwykły turysta z wykupionym biletem. Wspomina m.in. że w Pszczynie rozbawiły go kapcie, które należało założyć, by nie niszczyć parkietów. Natomiast wspomnienia z krótkiego pobytu w Pszczynie w dzieciństwie najbardziej obudził park, w którym jako dziecko spędzał dużo czasu.

Sporo miejsca poświęcił swojej niani, Urszuli Winckler, która w tej arystokratycznej rodzinie pozostała do końca swojego życia. Kiedy już wychowała dzieci Klotyldy i Bolka (Gioię i Bolka juniora), usługiwała ich matce. Kiedy Gioia wyszła za mąż, niania przeprowadziła się do niej i zajmowała się trójką jej dzieci.
Zmarła w 1981 r. "W ostatnich dniach czuwaliśmy na zmianę przy jej szpitalnym łóżku. Dzień i noc zmienialiśmy się przy niejz Gioią i jej dziećmi, aby nigdy nie pozostała sama (...) jeden z lekarzy był bardzo zdziwiony, że tak się o nią troszczyliśmy. Mówił, że większość ludzi umiera samotnie , bez nikogo kochającego przy boku".

Bolko von Hochberg, szósty książę von Pless, słynął z powściągliwości i oszczędności w słowach. Do wspomnień dojrzał jakieś trzy lata temu. Zgodził się wtedy na szczere odpowiedzi na pytania Mateusza Mykytyszyna, który przeprowadził z nim wiele rozmów zarówno w Książu, jak i w Monachium, a część odbyła się telefonicznie.

- Impulsem do tych wspomnień były wspomnienia jego najstarszej siostry Beatrycze, która spisała je dla rodziny - mówi Mateusz Mykytyszyn.

Odpowiadał szczerze, ale nie wszystko zdecydował się opublikować. Materiały, które nie znalazły się w książce, zgodnie z wolą księcia, będzie można opublikować dopiero za 20 lat.

Jak już powiedzieliśmy, premiera "Wspomnień śląskiego księcia" odbyła się 28 czerwca 2022 r. w 149. rocznicę urodzin księżnej Daisy, babci Bolka. Książę chciał w niej uczestniczyć. Choroba - jak mówił na filmie, którzy zobaczyli gości tego wydarzenia - zmusiła go do przełożenia tej wizyty na później. Wierzył, że to będzie możliwe. Niestety, zmarł 27 sierpnia 2022 r. o godz. 21, choć jeszcze o czternastej rozmawiał telefonicznie z Mateuszem Mykytyszynem.
Film z nagraną wypowiedzią księcia zobaczyła także publiczność w Pszczynie.

Książka "Wspomnienia śląskiego księcia" została napisana po angielsku, potem przetłumaczona na język polski. Planowany jest przekład na język niemiecki.
- Tytuł będzie inny. Książę sam go wybrał - powiedział współautor, nie zdradzając szczegółów.

"Wspomnienia śląskiego księcia" ukazały się około 100 lat od wydania pamiętników księżnej Daisy. W obu pozycjach sporo jest o Pszczynie.

Podczas pszczyńskiej premiery "Wspomnień śląskiego księcia" nie mogło zabraknąć nawiązania do pogrzebu Bolka von Hochberg, w którym uczestniczył zarówno Mateusz Mykytyszyn, jak i burmistrz Pszczyny, Dariusz Skrobol.

- Pogrzeb był skromny. Uczestniczyło w nim z trzydzieści osób, a później, na spotkaniu, podano ulubione przez księcia kotlety mielone i surówkę z marchwi oraz ziemniaki. Książę uwielbiał też śląskie rolady i pstrągi - powiedział Mateusz Mykytyszyn.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Stanisław Żaryn o ruchach prorosyjskich

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na pszczyna.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie