Dobre maniery obowiązują też na plaży Dobre maniery obowiązują też na plaży

Dobre maniery obowiązują też na plaży (© 123RF)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Wakacje w pełni. Część z nas spędzi wymarzony urlop nad brzegiem morza. Nie należy zapominać, że plaża jest miejscem publicznym, gdzie obowiązują nas dobre maniery tak samo jak na poczcie, w kinie, czy na przyjęciu.

Zobacz: Ćwicz z klasą, czyli savoir vivre na siłowni [ZACHOWUJ SIĘ, cz. 5]

- Plaża to wyjątkowa przestrzeń i okoliczności. Ciasno, tłoczno i każdy ma swój "program" korzystania z wody i słońca. Przysłowie „Nie czyń drugiemu, co Tobie nie miłe” powinno być mottem wszystkich plażowiczów – mówi Maria Bujas – Łukaszewska z Akademii Dobrych Manier.

Polski plażowicz? To na ogół zmęczony życiem młodszy lub trochę starszy człowiek, który po trudach całego roku przyjechał nad morze odpocząć. Warto mu to umożliwić. Jak?

- Nie hałasujmy, nie skazujmy innych na wulgaryzmy, na głośne rozmowy telefoniczne i na głośną muzykę, nie deptajmy sąsiadom po "ich terytorium", ostrożnie strzepujmy swoje koce i garderobę, nie śmiećmy – wylicza Bujas-Łukaszewska.

Urlopowicze na ogół szukają spokoju na świeżym powietrzu i kontaktu z naturą. Niekoniecznie chcą słuchać twojej ulubionej muzyki, zapewne nie chcieliby być też świadkami prywatnych rozmów, plotek o nowym romansie, przystojniaku z firmy, czy kłopotach z szefem. Bez względu na to, czy rozmawiasz przez telefon, czy krzyczysz do znajomych, którzy swoje ręczniki rozłożyli kilometr dalej, pomyśl o innych.

„Polish Barbados i Galapagos”



Każde kąpielisko i każda plaża to przestrzeń wspólna, dlatego nie urządzaj zawodów „kto najszybciej wskoczy do wody”, bo zachlapiesz osoby plażujące obok. Dla ciebie może i jest to świetna zabawa, ale inni uwierz – wcale nie czują się komfortowo. Jeśli masz ochotę zagrać w siatkówkę plażową to oddal się od tych, którzy zażywają kąpieli słonecznych. Piłka może przez przypadek spaść im na głowę, lub inną część ciała. Przy wietrznej pogodzie wcale nie jest to trudne. Uważaj też na koce innych osób, wbrew pozorom bardzo łatwo obsypać je piaskiem spod stóp. Jeśli skończysz się opalać i musisz wytrzepać ręcznik, to oddal się na bezpieczną odległość od innych urlopowiczów.

Wbrew pozorom plaża nie jest miejscem przeznaczonym na organizowanie imprez. Na większości polskich kąpielisk obowiązuje zakaz palenia i picia alkoholu. Nie powinno się też urządzać ognisk, czy grillować. Przecież nikt nie byłby zadowolony, gdyby dym o zapachu wędzonych kiełbasek wędrował wprost na jego pięknie opalone ciało.

Podczas leżakowania często obserwujemy innych ludzi. Ludzki odruch. Ważne, żeby zachować umiar. Jeśli właśnie zobaczyliśmy, że z wody wychodzi piękność dorównująca wdziękami Afrodycie, albo nowonarodzony Herkules, powstrzymajmy się od wlepiana wzroku w bóstwo. Jeśli hormony są silniejsze od nas, załóżmy chociaż okulary przeciwsłoneczne.

„Znów się będą rozbierać, Miss Natura wybierać”



- Strój "nago" i "topless" to próba nadzwyczajnego stopnia odwagi i kultury osobistej - zastrzeżony dla miejsc ustronnych lub specjalnych enklaw dla naturystów. Szanujmy więc "tekstylnych" i ich rodziny, dzieci, seniorów. Nie wszędzie musi być "raj" – dodaje Bujas-Łukaszewska.

Jeśli chcesz opalać się topless, znajdź plażę dla nudystów. Na publicznych kąpieliskach, na które przychodzą rodziny z dziećmi golizna nie jest mile widziana. Na plaży obowiązują kostiumy kąpielowe lub kąpielówki. Bielizna jest zabroniona. Jeśli masz kompleksy z powodu zbyt wystającego brzucha, boczków, czy ogólnych krągłości wystarczy, że dobierzesz odpowiedni strój do swojej figury. Wtedy i ty i współtowarzysze plażowania będą czuć się dużo lepiej.

- Stroje plażowe powinny być starannie dopasowane do kształtów naszego ciała, czyli nie za ciasne i niezbyt obszerne. Plaża to miejsce, gdzie wszystkie kompleksy i mankamenty znikają za cenę kąpieli słonecznych – komentuje Maria Bujas-Łukaszewska.

Jeśli nagle dopadło Cię pragnienie lub głód to najpierw się przebierz, a dopiero potem idź do nadmorskiej knajpki. Posiłków nie należy spożywać w kostiumie kąpielowym, czy z nagim torsem, a tym bardziej boso. Szanuj innych. Nawet jeśli masz ciało modela, czy modelki przebieraj się w miejscach do tego wyznaczonych, a nie przy wszystkich.

„Ci tekstylni nudziarze”



Jeśli na plażę wybierasz się z dzieckiem, zwróć uwagę na to, by nie zachowywało się głośno, nie sypało piachem w inne osoby i nie polewało ich wodą. Szkraby mają różne pomysły na dobrą zabawę, ale nie wszyscy są gotowi to znosić. Warto też wytłumaczyć malcowi, żeby nie wchodził za inne parawany i nie komentował wyglądu urlopowiczów. Jeśli twoja pociecha nagle krzyknie „ale ta pani jest pomarszczona”, albo „czemu ona ma taki duży brzuch” to nikomu nie będzie wesoło. Ważną zasadą jest też wpojenie dziecku, że do wody nie można sikać. Nie ma w tym nic śmiesznego.

Na polskich plażach w miesiącach wakacyjnych obowiązuje zakaz przyprowadzania czworonogów. Za złamanie tego przepisu można dostać nawet 500 złotych mandatu. Dlaczego? Wciąż zbyt mało osób sprząta po swoim psie, a zwierzęce odchody mogą wywołać choroby pasożytnicze lub bakteryjne. Szczególnie niebezpieczne są dla małych dzieci. Co jeśli jesteśmy zbyt przywiązani do pupila, żeby go zostawić w domu? Musimy poczekać. Z psem na plażę można przychodzić między 30 września, a 1 maja.

„Afryka dzika dawno odkryta”



Jedni kochają polskie morze, a inni marzą by zapuścić się gdzieś dalej. Co jeśli na wakacje wyjeżdżasz zagranice? Zachowaj spokój i kieruj się własnym rozsądkiem. Zapamiętaj też kilka prostych reguł. W Grecji opalanie topless może skutkować trafieniem do aresztu. W kraju zorby obowiązuje też zakaz prowadzenia auta w stroju kąpielowym. We Włoszech na plażach w okolicach Wenecji nie można stawiać zamków z piasku, a w Capri mandat zapłacimy za chodzenie w bikini poza terenem do tego wyznaczonym. Na hiszpańskie plaże nie można wprowadzać psów, a dzieci należy pilnować, ponieważ rodzice pozostawiający malucha bez opieki mogą zapłacić nawet 750 euro mandatu. W USA dzieciaki nie mogą biegać po plaży nago, obowiązują stroje takie, jak u dorosłych. Z Egiptu nie możemy wywieść nawet małej muszelki, obszar Morza Czerwonego jest pod ochroną, a zabranie pamiątki może nas słono kosztować. Podobny zakaz obowiązuje w Turcji. Zbieranie kamyków, czy piasku uchodzi za niszczenie środowiska naturalnego.

Zasady savoir vivre plażowania opanowane. Czas jechać nad morze!

Zobacz też: „Całuję rączki”, czyli o pocałunku w dłoń słów kilka [ZACHOWUJ SIĘ, cz. 1]

Zobacz:

źródło:xnews.pl

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!