Kiedy tylko chcesz, możesz ją mieć - odkręcasz kurek w kranie i płynie wartkim strumieniem. Ale skąd się bierze woda w kranie? Nad tym już się nie zastanawiasz, bo wiesz, że będzie. Czy na pewno? I czy wszyscy ludzie na świecie mają tak łatwy dostęp do słodkiej wody? Niestety nie i dlatego co roku 22 marca obchodzony jest Światowy Dzień Wody. Aby przypomnieć, że jest niezbędna do życia i wcale nie mamy jej tak dużo. Ten dzień jest również po to, aby lepiej poznać tajemnice wody i życia na Ziemi. Dziś pomoże nam w tym prof. dr hab. Andrzej Kowalczyk, rektor Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, hydrolog, który o wodzie opowiada historie niesamowite.

Wciąż pijemy wodę sprzed prawie 4 miliardów lat


Na Ziemi jest ok. 1,3 mld km sześciennych wody i tak już pozostanie na zawsze. Nie będzie jej ani mniej, ani więcej. Praktycznie nie przybywa jej i nie ubywa. Jest to system zamknięty. Woda, którą pijemy, była na Ziemi prawdopodobnie już 3,8 mld lat temu. Jednak w skład ziemskiej hydrosfery wchodzi przede wszystkim woda słona. Na Błękitnej Planecie w morzach i oceanach znajduje się 97 procent wody słonej, a zaledwie 3 proc. na Ziemi to woda słodka, z tego większość występuje w postaci lodowców, głównie na biegunach. 1/3 całej objętości wody słodkiej zgromadzonej na kuli ziemskiej to woda podziemna. W rzekach, jeziorach i innych zbiornikach jest tylko 1,2 proc. wody słodkiej (0,036 proc. wszystkich zasobów wody na kuli ziemskiej, a tylko 0,001 proc. wody jest w postaci chmur oraz pary wodnej). Zatem woda słodka to woda cicha, której ani nie widać, ani nie słychać.

Wielcy filozofowie śledzili ruch małej kropli wody

Skąd się biorą wody podziemne? Nad tym łamali sobie głowy wielcy filozofowie - Tales z Miletu, Platon czy Arystoteles. W zamierzchłej przeszłości, poglądy na pochodzenie wody opierały się na legendach bądź na wierze, że woda jest cudownym darem bogów. Dopiero Marek Witruwiusz (wybitny rzymski architekt i konstruktor, I w. p.n.e.) wypowiedział pogląd zbliżony do istoty rzeczy. Stwierdził on, że wody podziemne tworzą się z wód deszczowych ginących w ziemi. Słynny fizyk, astronom i filozof Galileusz (XVI-XVII w.) powiedział natomiast: „Mogę przewidzieć drogę ciał niebieskich, ale nie potrafię powiedzieć nic o ruchu małej kropli wody”. Pójdziemy zatem śladem tej kropli wody, żeby poznać pochodzenie wody podziemnej. Z podręczników szkolnych pamiętamy, że obieg wody w przyrodzie to cykl hydrologiczny. Woda paruje z powierzchni oceanów, gromadzi się w atmosferze, potem spada na ziemię i spływa po powierzchni bezpośrednio do rzek, jezior, mórz, oceanów lub wsiąka w glebę, czyli infiltruje. I tu dopiero zaczyna się najciekawsza część wędrówki kropli wody.

Każda kropla od wieków zmierza do jakiegoś celu

Jedna kropla wsiąka głębiej, inna płycej, ale każda zmierza do jakiegoś celu - najczęściej tym celem jest rzeka, jezioro, źródło, morze, ocean, ale może być też studnia. Różna jest prędkość przepływu wody. Woda podziemna przemieszcza się bardzo powoli, w zależności od rodzaju skały. W przypadku piasku plażowego może to być 10 metrów na dzień, czyli 3,6 kilometra na rok. W przypadku żwiru może to być nawet kilkadziesiąt kilometrów na rok. Gdy mamy do czynienia z gliną lub iłem, prędkość przepływu wody może wynosić nawet kilka milimetrów na rok! Wiek wody czerpanej ze studni płytkiej określany jest na kilka dni, tygodni lub miesięcy, a gdy studnia jest głęboka na kilkaset metrów, to wiek wody może być liczony w setkach, nawet w tysiącach lat.

Śląska woda „pamięta” kontynent zwany Pangeą

Skąd wiadomo, ile lat ma woda? Do datowania wód stosuje się znaczniki środowiskowe. Są to izotopy tlenu, wodoru, chloru, węgla i inne. Wiemy także, ile lat ma woda ze studni głębinowych, którą pijemy na Śląsku. Gdy czerpiemy wodę ze studni w Bibieli (niedaleko Miasteczka Śląskiego), to nie zdajemy sobie sprawy, że ma ona kilkaset, a nawet kilka tysięcy lat - to woda holoceńska. Studnia znajdująca się w rejonie Lublińca o głębokości ok. 200-250 m ma wodę mającą 20-30 tys. lat - to woda glacjalna. I nie są to najstarsze wody, jakie znamy na Śląsku. W Ustroniu czy Goczałkowicach znajdują się uzdrowiska, gdzie wody pobierane są otworami z głębokości blisko 2 km i są to wody, które pochodzą z deszczu padającego w okresie permu. Jest to epoka geologiczna tuż po powstaniu złóż węgla kamiennego, czyli 300-350 mln lat temu! Korzystając z tej wody, mamy kontakt z bardzo odległą historią - czasami jednego kontynentu zwanego Pangeą. Woda ma długą pamięć. Pamięta również wprowadzone do niej zanieczyszczenia, o czym my dziś nie powinniśmy zapominać.

Światowy Dzień Wody (z ang. World Water Day) to święto ustanowione przez Zgromadzenie Ogólne ONZ rezolucją z 22 grudnia 1992 roku. Odbywa się co roku 22 marca, ale pod innym hasłem podkreślającym rolę wody.

Woda zanieczyszczona - i co dalej ?! To hasło tegorocznego Światowego Dnia Wody. A jaką wodę mamy na Śląsku? Będziemy o tym rozmawiać już w najbliższą środę w siedzibie DZ. W debacie weźmie udział również prof. Andrzej Kowalczyk. Jego artykuł można przeczytać na: przystaneknauka.us.edu.pl.

Czytaj także