Bon ton w górach Bon ton w górach

Bon ton w górach (© 123RF)

Nieważne jak wysoki jest szczyt, na który właśnie wchodzimy. Nieważne, które pasmo górskie widać przed nami, czy w jakiej części Polski lub świata jesteśmy, w górach obowiązują nas dobre maniery.

Zobacz też: Plażowy bon ton, czyli jak nie popełnić gafy na wakacjach [ZACHOWUJ SIĘ, cz. 6]

"Jak dobrze nam zdobywać góry"



Górski szlak jest przestrzenią publiczną, dlatego każdemu napotkanemu turyście mówimy „dzień dobry” lub „cześć”. Wiadomo, że na najbardziej obleganym szlaku na Giewont raczej trudno co chwilę się z kimś witać, ale na innych trasach powinno być to normą.

- Niezależnie od tego, czy się znamy, czy też nie, na górskim szlaku się pozdrawiamy. “Dzień dobry” w wielu wypadkach będzie lepszym rozwiązaniem niż bardziej swobodne “cześć”. Niektórzy powiadają, że pierwsi pozdrawiają ci, którzy schodzą z gór. Skąd to wynika? Schodzącym łatwiej zauważyć wchodzących, którzy zazwyczaj patrzą pod nogi. Możemy też zapamiętać inną zasadę: pierwszy zawsze pozdrawia grzeczniejszy – wyjaśnia Wojciech S. Wocław, konferansjer, popularyzator wiedzy z savoir-vivre’u i etykiety w biznesie.

Jeśli w góry wybieramy się grupą to bagażami dzielimy się sprawiedliwie. Dziewczyny nie mogą nosić najcięższego sprzętu biwakowego, kiedy obok nich idą mężczyźni wyposażeni tylko w apteczkę pierwszej pomocy. Musimy pamiętać też, że najsłabszy uczestnik wędrówki powinien iść pierwszy, ponieważ to on wyznacza tempo grupy. Jeżeli taka osoba będzie maszerowała na końcu peletonu łatwo może się odłączyć od grupy, a co za tym idzie zgubić.

Kiedy widzimy, że komuś dzieje się krzywda to oczywistością powinno być to, że mu pomożemy. Nieważne, czy skręcił nogę, użądliła go osa, czy słabiej się poczuł. Jeśli ktoś zapyta jak daleko jest na szczyt, chwilę się zastanów zanim odpowiesz. Dla ciebie to może być 15 minut, bo jesteś młody i wysportowany, a poza tym ty już schodzisz, kiedy ktoś nie ma dobrej kondycji i dopiero się wspina droga może mu zająć dwa razy więcej czasu.

Jeśli czujesz, że nie masz już sił, zrób sobie przerwę, zregeneruj organizm, a jeśli to nie pomaga, zawróć. To, że nie udało nam się wejść pierwszego dnia, nie znaczy, że nie możemy tego zrobić następnego lub przy okazji kolejnej wycieczki. Nie ma sensu się przemęczać, warto pamiętać, że oprócz wejścia na szczyt czeka nas jeszcze droga powrotna, na którą też potrzebne są siły.

Czytaj także

    Komentarze (1)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!