Grzesiek i Justyna potrzebują waszego wsparcia Grzesiek i Justyna potrzebują waszego wsparcia

Grzesiek i Justyna potrzebują waszego wsparcia (© 123rf)

Grzesiek i Justyna Sawiccy z Podlasia chorują na zupełnie różne choroby, ale obydwoje potrzebują wsparcia w leczeniu.

Grzegorz Sawicki ma 30 lat i jest upośledzony umysłowo: cierpi na schizofrenię niezróżnicowaną i depresję. Musi przyjmować bardzo drogie lekarstwa, aby choroba nie postępowała.

Jego o siedem lat młodsza siostra, Justyna Sawicka choruje na zapalenie nerek.

- Jej problemy to: moczenie nocne i dzienne, obserwacja w kierunku odpływu żołądkowo-przełykowego, stan zagrożenia kamicą. Na stałe przyjmuje leki, które są bardzo drogie. Często brakuje pieniędzy na ich zakup. Jeśli Justyna nie będzie brała lekarstw, choroba będzie postępować. Ponadto stwierdzono u niej bardzo dużą wadę zgryzu. Jest pod stałą kontrolą ortodonty - podaje fundacja Dzieciom Zdążyć z Pomocą, pod której opieką jest rodzeństwo.

Rodzice Justyny i Grzegorza są w bardzo trudnej sytuacji, nie pracują zawodowo i nie mają żadnego stałego źródła dochodu, które by zapewniło normalne życie i leczenie dzieci. Są zarejestrowani w biurze pracy jako bezrobotni bez prawa do zasiłku.

Jeśli chcecie wesprzeć Justynę i Grzegorza, możecie dokonywać wpłat na konto fundacji Dzieciom Zdążyć z Pomocą.

Bank BPH S.A. (darowizny w ramach zbiórki publicznej)
61 1060 0076 0000 3310 0018 2660
Tytułem: 5562 Sawicka Justyna i Grzegorz - darowizna na pomoc i ochronę zdrowia

Więcej na stronach fundacji: Grzegorz i Justyna


Czytaj też: Natalia kontra mukowiscydoza. Pomóż jej wygrać nierówną walkę

Czytaj także

    Komentarze (1)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    5275 (gość)

    Ludzie coś nie halo chyba,To jest chyba jakieś oszustwo.Mam tez syna chorego na te choroby i nie moge zrozumieć co aż tak wiele kosztuje ,że trzeba zwracac sie do społeczeństwa.Jest tyle chorych osób,które naprawde potrzebują pomocy np.bąblowica.Paranoja!!!