Na Stadionie Narodowym w Warszawie, 25 lipca, wystąpiła legendarna grupa AC/DC. Twórcy hitów "Highway to Hell" oraz "Thunderstruck" pomimo swojego wieku, pobudzili całą publikę, która wypełniła po brzegi warszawski stadion. Było mrocznie, rockowo i... diabelsko. Nie zabrakło też rockowych aranżacji sceny i komentarzy dotyczących nagłośnienia na stadionie. Zobaczcie zdjęcia z tego wydarzenia!




Jeśli jesteś zainteresowany patronatem naszemiasto.pl – napisz pod adres patronaty@naszemiasto.pl
Jeśli chciałbyś zrobić projekt niestandardowy z naszemiasto.pl – napisz pod adres projektyspecjalne@naszemiasto.pl

Czytaj także

    Komentarze (24)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Roman (gość) (xcx456)

    100% racji, nie mam pojęcia po co zmienili miejsce koncertu skoro na Bemowie było właściwie bez zastrzeżeń. No i na Bemowie finał koncertu uwieńczony został kolorowymi racami, a na narodowym już lipa, bo i jak. :-)

    paulaa (gość)

    specjalnie na ich koncert przyjechałam z daleka i było warto dali czadu...
    było zaje...iście i jak bedzie tylko okazja to jeszcze raz pojade

    xcx456 (gość)

    Na Bemowie to był koncert. Na otwartej przestrzeni ale wszystko było słychać jak należy. Narodowy to tylko na piłkę nożną się nadaje.

    Iza (gość)

    Byłam na IB i niestety potwierdzam słabą jakość dźwięku. Jestem w szoku, szczerze mówiąc, że inne osoby na IB dobrze słyszały. Nie żałuję wydanych pieniędzy, ale czuje się niedosyt.

    fanka (gość)

    Wychodzi na to , że każdy liczący się zespół zagraniczny przyjeżdzający na koncert na Narodowym (tj. AC/DC, Metallica czy Depeche Mode etc.) mają beznadziejnych akustykow . Do bardzo ciekawych wniosków doszedł Pan Rzecznik - ciekawe jak do tego odnioslyby się zespoły . Najważniejsze ze są liderem w organizowaniu takich imprez . Brawo im za to !!

    Piotr (gość)

    Odczucia mam jak większość - akustyka Narodowego nie nadaje się do koncertów. Miałem miejsce na bocznej górnej części trybuny. Poszliśmy stamtąd już w trakcie występu Vintage Trouble - po prostu jeden hałas. Stanęliśmy mniej więcej naprzeciwko sceny, było trochę lepiej, trochę... A dzisiaj w "Trójce" jakiś rzecznik Narodowego stwierdził, że nagłośnienie to problem wykonawcy, a nie ich i że są liderem w imprezach tego typu i takie tam bzdury.
    Byłem w 2010r. na Bemowie - nie da się tych koncertów porównać. Kupując bilet na Narodowy obawiałem się, że dźwięk może być słaby. No i był, niestety. Jedyne miejsce, gdzie dźwięk jest chyba jeszcze gorszy to hala Torwar.
    A samo AC/DC to klasa sama w sobie - super widowisko! Wszystkiego dobrego dla nich i miejmy nadzieję do zobaczenia w Polsce za jakiś czas ponownie!

    gosc (gość)

    Zgadzam się akustyka beznadziejna - jest to mój trzeci koncert na Narodowym i jak zwykle ten sam problem - odnoszę wrażenie że nikt się tym nie przejmuje i nikt nie wyciąga wniosków widocznie z akustyka jest tak samo jak z zamknięciem komunikacji po koncercie - naprawdę tak ciężko ppdstawic autobusy które zawiozlyby do centrum fanów a pozostali spokojnie mogliby skorzystać z pozostałej komunikacji ( we Wrocławiu potrafią a tutaj ....?? ). Bawiłam się świetnie bo uwielbiam AC/DC ale proszę zacznijcie uczyć się na błędach i nie traktujcie ludzi jak bydło !! Nie tylko Polacy w tym uczestniczą jest mnóstwo obcokrajowców - i niestety ich opinie zasłyszane wczoraj po koncercie nie są pozytywne .

    misio (gość) (Agnieszka)

    Nie zgadzam się z opinią, że prawdziwy fan powinien się cieszyć z każdego kontaktu. Czy my w Polsce jesteśmy jacyś gorsi, że z samego faktu przyjazdu zespołu mamy się cieszyć? To już nie te czasy. AC/DC dają super koncerty, wielka szkoda, że zagrali akurat na narodowym - pierwszy raz byłem na tym obiekcie w celach oglądania koncertu, wcześniej znałem tylko opinie innych osób (negatywne), niestety wszystko się potwierdziło. Dźwięk był fatalny, wielka szkoda, bo nie wiadomo czy będziemy mieli jeszcze kiedyś okazję zobaczyć chłopaków na żywo... Ciesze się, że mogłem w tym uczestniczyć, atmosfera była super, jednak pewien niedosyt pozostał... :(

    Agnieszka (gość)

    Miłością do AC DC zaraził mnie mąż, może nie mam porównania do innych koncertów rockowych, ale widząc na scenie starszych Panów , którzy mieli siłę , grać , śpiewać i tak po prostu cieszyć nas swoją obecnością. Prawdziwy fan cieszy się z każdego kontaktu z artystą a tu czym tylko ze wszystko było do dumy.... Szkoda ja jestem super zadowolona z podekscytowani mało pamiętam z koncertu tak więc miło mi obejrzeć filmiki zamierzone w sieci.

    Adam z Trójmiasta (gość)

    Jestem zawiedziony :( byłem na koncercie AC/DC gdy grali na lotnisku w Bemowie... Nie ma porownania. Jestem osobą, ktora w zyciu nie narzeka a probuje widziec pozytywy ale odnosnie dzwieku ( bylem w sektorze G34 w polowie) to opadla mi szczeka niestety. Nie chodzi tu o pieniadze, ktore wydalem. Ten obiekt nie nadaje sie na takie wydarzenia muzyczne. Najpierw myslalem ze tylko ja mam z tym problem ale sasiadujacy fani to potwierdzali. Pomyslalem, ze moze trzeba bylo byc na plycie ale potwierdzacie ze tam tak samo bylo. I jeszcze cos dodam . Na tej trasie postawili na oszczedniejszy wariant. Nie bylo juz rozpedzonej lokomotywy wjezdzajacej na scene, niby dzwon sie pojawil ale wyhladal jakby dzwonek i kilka jeszcze elementow. Nie wspominam nawet o ciszy miedzy piosenkami... Gdzie brakowalo kontaktu z publicznoscia... Ale jak przyjadą jeszcze raz z trasa pozegnalna to oczywiscie pojawie sie obowiazkowo! Tylko blagam .... Nie na Narodowym!!! Pozdrawiam wszystkie fanki i fanow.