Opiekuje się 16 pacjentami, z których najmłodszy, z wodogłowiem, ma 5 miesięcy. W przeciwieństwie do hospicjów dla dorosłych, które głównie zajmują się pacjentami cierpiącymi na nowotwory, hospicja dla dzieci specjalizują się w pomocy w przypadkach postępujących schorzeń układu nerwowego, wad w budowie ub ciężkich porażeń mózgu, różnych chorób genetycznych, zaników mięśni... - Choroby nowotworowe u dzieci, na szczęście, nie są częste - mówi dr Ewa Wójcik-Gil, wiceprezes fundacji. - Stanowią 20-30 proc. przypadków, jakie trafiają do hospicjów dla dzieci. Zajmujemy się głównie różnego rodzaju schorzeniami, które ograniczają prawidłowy rozwój dziecka i jego życie.
Ich lista jest długa: wodogłowie, schizencefalia, choroby spichrzeniowe, nieoperacyjne wady wrodzone np. (wady serca), adrenoleukodystrofia, choroba Duchennne'a , zespół Patau, zespół Edwardsa, ciężkie postaci dysplazji oskrzelowo-płucnej....
Pszczyńskie hospicjum to lekarze, pielęgniarki, rehabilitant, psycholog, pracownik socjalny, a w przyszłości będzie też duchowny. Każda pielęgniarka ma pod opieką 4 pacjentów. Jeśli nie trzeba częściej, to odwiedza ich dwa razy w tygodniu, lekarz - raz na dwa tygodnie. Rehabilitant uczy rodziców chorych dzieci niezbędnej fizykoterapii, masaży. Psycholog, w miarę potrzeb, pomaga rozwiązywać problemy emocjonalne, jakie często towarzyszą ciężkiej chorobie w rodzinie. Pracownik socjalny ma za zadanie pomagać w rozwiązywaniu problemów materialnych.
Pomoc hospicjum jest bezpłatna, choć NFZ już po raz trzeci odrzucił jego wniosek o kontrakt. Istnieje dzięki wsparciu m.in. wspomnianego hospicjum warszawskiego i Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Pierwsze zapewnia m.in. wynagrodzenia dla personelu, drugi - głównie sprzęt. Dzięki obu ma sześć samochodów, dzięki którym można dojeżdżać do pacjentów rozsianych po całym Śląsku: w Tychach, powiecie mikołowskim, Katowicach, Piekarach Śląskich, Tarnowskich Górach, Rudzie Śląskiej, Bytomiu... Bo hospicjum opiekuje się dziećmi w ich domach. - W domach dzieci mniej się boją i ... dłużej żyją - mówi dr Ewa Wójcik-Gil.
Ze swej strony hospicjum stara się pozyskiwać pieniądze poprzez koncerty charytatywne. Pierwszy, jaki odbył się w Tychach, przyniósł ok. 3000 zł, drugi - także w Tychach - odbył się teraz w marcu i jeszcze nie jest rozliczony. Będą kolejne. Fundacja liczy też na hojność mieszkańców Śląska podczas rozliczeń z fiskusem.